Orla Perć

To była chwila, spadł pierwszy śnieg. Burza myśli z której wyszło nie odpuszczę. Szybkie ogłoszenie na portalu . Poszło Iwona i Ja znaleźliśmy się na szlaku. Droga Do Zakopanego przegadana teoretyczne kwantowe 5 min 😉 ,,, nocleg strat 5 rano z ronda Jana Pawła II . Zgubiona czapka Iwony , ale wszystko potem szło jak spłata. szybkie siku na Murowancu. Droga na Zawrat szła jak po maśle . Iwona dała tempo. Zawrat Pogoda jak w lato i ruszamy na Kozi Wierch . tam ludzie panikują. Drabiny mrożą ludzi na kość. Nie wiadomo w sumie dlaczego. Koś przeleciał paralotnią nad nami robiąć niesamowicie lekkie odniesienie pokonania tej odległości

Rezerwat Rysianka

Im wiec na spokojnie spoglądam za wielkim tłumem pędzącym w stronę Tatr , to tym bardziej zauważam takie miejsca. Poleciła to miejsce pewna Magdalena i nie zawiodłem się . Do tego dopisała pogoda , choć bardzo wietrzna ale odsłaniała widoki okolicy po sam horyzont .

Każda polana w moich oczach robiła tak zwane wow . Piękne miejsce aby się odprężyć i wracać co jakiś czas .

Na pewno wrócę tu zimą , to miejsce ma potencjał .

Kajaki

Spontanicznie zorganizowana przygoda wraz z wyjątkowymi przygodami . Pobudka i w drogę na miejsce startu . Teraz nieznany wiec trudno było odnaleźć miejsce rozpoczęcia spływu ale znaleźliśmy znak i w końcu dojechaliśmy . Była tam ekipa i jak okazało się zaczęły się przeboje . Brakło kajaka ! … cdn