Orla Perć

To była chwila a spadł pierwszy śnieg we wrześniu. Nastąpiła burza myśli z której wyszło; nie odpuszczę.

Szybkie ogłoszenie na portalu. Iwona i Ja znaleźliśmy się na szlaku.

Droga Do Zakopanego przegadana teoretyczne kwantowe 5 min 😉 [ praktycznie 5 h ;)] ,,, nocleg start 5 rano z ronda Jana Pawła II . Zgubiona czapka Iwony 20 min nie wliczamy: wyszło zabawnie , ale wszystko potem szło jak wyjątkowo dobrze. Szybkie toaleta w Murowańcu i w drogę na Zawrat. Iwona dała tempo. Na prostej Nadrabiamy. Pogoda jak w lato i ruszamy na Kozi Wierch na którym ludzie panikują przed drabiną. Nie wiadomo w sumie dlaczego, może zrobić sobie foto.

Koś w miedzy czasie na oczekiwane przejście, przeleciał paralotnią nad nami, trochę mu zazdrościłem widoków 😉

Potem było już troszkę ciężej techniczne przejścia dużo łańcuchów, skupienie i delikatne zmęczenie utrudniały ale widoki dawały drugi oddech 😉 przepiękny krajobraz.

Gdy brakło mi wody było gorzej aparat zamiast 2 litrów wody ehh szaleństwo, bo przypłaciłem to bólem głowy. Iwona ratowała 0,5 litra wody i do Murowańca starczyło .Było ciężko tempo cały czas mocne 2 litry wody na raz wypite i 2 bez alkoholowe żywce nie wiem gdzie się to zmieściło haha .

Czołówki i w drogę pasażerowie na gapę bez czołówek zagadywali i dobrze bo sił było mało lecz dotarliśmy. Iwona jak zawsze nie wymyta nie idzie spać bez kąpieli padła jak kawka. Dało nam rade.

Powrót do domu i piękne wspomnienie 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s